Znalazł ją skuloną pod prysznicem. Wcisnęła się w róg kabiny. Dalej wcisnąć się już nie mogła. Gdyby tylko mogła stałaby się cząstką wody. Spłynęłaby do ścieków, uciekła od rzeczywistości. Albo stałaby się częścią fugi:
- Taka fuga, to musi mieć wspaniałe życie. Nic tylko być fugą. Nie trzeba kochać, nie trzeba się przejmować przyziemnymi sprawami. Nic tylko być fugą - pomyślała.
- Klara! Klara! Co ci kurwa jest?! Klara!
- ...
- Klara, Klarcia, kochanie moje, spójrz na mnie. No nie płacz już. No zobacz Alex jest z Tobą.
- ...
- Kurwa! Klara przestań się wydurniać!
- Wiesz Alex, serce mi pękło. Boli jak jasny skurwysyn.
- Boli?! Źle się czujesz? Faktycznie nie wyglądasz najlepiej. Wyłaź stąd. Au! Kurwa! Klara ta woda jest lodowata! Wyłaź mówię!
- Pamiętasz jak kochaliśmy się na polanie? Mówiłeś wtedy, że nigdy mnie nie opuścisz.
- Klara, ale przecież ja TU jestem!
- ALE TY CHCESZ MNIE OPUŚCIĆ!!!
- O czym Ty mówisz Klara?
- Przecież widzę, że już mnie nie chcesz, że wolisz inne, że ja już Ci nie starczam. Nie kłam mi tu! Ja wiem!
- Ale Klara?
- Ja WIEM! Zostaw mnie! Jestem fugą. Fugi nie są seksowne. Teraz będzie Ci łatwiej. No idź już! Na co Ci taka podrzędna kabinowa fuga?
Drogi użytkowniku, wchodzisz na własną odpowiedzialność. Za wszelkie zagubienia i strachy spowodowane niemożnością odnalezienia drogi w gąszczu mego umysłu odpowiadasz tylko Ty. Pamiętaj, w moim świecie rzeczywistość przeplata się z ułudą. Czy zaryzykujesz?
piątek, 18 marca 2011
czwartek, 17 marca 2011
23 w skali Beauforta
- Jedziesz z Nami do Poznania?
- Jadę
I pojechała. Z obcymi ludźmi. No prawie obcymi. A w Poznaniu - rozpłakała się na wjeździe, ze strachu że spotka Alexa, spojrzała na koziołki, z nadzieją że spotka Alexa, poszła pić z obcymi ludźmi, z żalu że nie spotka Alexa.
- Jaki dzisiaj mamy dzień? - spytała Klara
- A czy to ważne? Piwo jest. Wódka jest. Na łeb Ci nie kapie i przytulić do kogo się masz ... czy to ważne?
I tak na zmianę, piła i spała, spała i piła. Spała, piła, piła, spała... Leaving Las Vegas bejbe!
- Jadę
I pojechała. Z obcymi ludźmi. No prawie obcymi. A w Poznaniu - rozpłakała się na wjeździe, ze strachu że spotka Alexa, spojrzała na koziołki, z nadzieją że spotka Alexa, poszła pić z obcymi ludźmi, z żalu że nie spotka Alexa.
- Jaki dzisiaj mamy dzień? - spytała Klara
- A czy to ważne? Piwo jest. Wódka jest. Na łeb Ci nie kapie i przytulić do kogo się masz ... czy to ważne?
I tak na zmianę, piła i spała, spała i piła. Spała, piła, piła, spała... Leaving Las Vegas bejbe!
środa, 2 marca 2011
W pogoni za króliczkiem ...
- Klara?
- ...
- Klara, boję się...
- A czy to wymaga ode mnie otworzenia oczu Kocie?
- Ale JA SIĘ BOJĘ Klara!
- Ok, ok ... czego znowu się boisz Kocie?
- Oni się na mnie tak dziwnie patrzą...
- Jacy znowu kurwa ONI?!
- No ONI. Ci biali, w kącie...
- Kocie, coś Ci się popieprzyło. W kącie, to nie stoją ONI. W kącie stoi Grzechu. Pamiętasz? Za karę tam stoi, za to że wykradł nam cukierki...
- Grzechu, to ty?
- ...
- Grzechu?
- ...
- Grzechu, KURWA! Przestań ją straszyć!
- ...
- Grzechu, jak będę musiała wstać, to uwierz mi, zginie jakiś mały, biały, puchaty króliczek!
- Tak, Kocie. To ja Kocie. Tylko mogłyście mi zostawić chociaż fartuszek...
- ...
- Klara, boję się...
- A czy to wymaga ode mnie otworzenia oczu Kocie?
- Ale JA SIĘ BOJĘ Klara!
- Ok, ok ... czego znowu się boisz Kocie?
- Oni się na mnie tak dziwnie patrzą...
- Jacy znowu kurwa ONI?!
- No ONI. Ci biali, w kącie...
- Kocie, coś Ci się popieprzyło. W kącie, to nie stoją ONI. W kącie stoi Grzechu. Pamiętasz? Za karę tam stoi, za to że wykradł nam cukierki...
- Grzechu, to ty?
- ...
- Grzechu?
- ...
- Grzechu, KURWA! Przestań ją straszyć!
- ...
- Grzechu, jak będę musiała wstać, to uwierz mi, zginie jakiś mały, biały, puchaty króliczek!
- Tak, Kocie. To ja Kocie. Tylko mogłyście mi zostawić chociaż fartuszek...
Subskrybuj:
Posty (Atom)