piątek, 18 marca 2011

Serotoninowy głód ...

Znalazł ją skuloną pod prysznicem. Wcisnęła się w róg kabiny. Dalej wcisnąć się już nie mogła. Gdyby tylko mogła stałaby się cząstką wody. Spłynęłaby do ścieków, uciekła od rzeczywistości. Albo stałaby się częścią fugi:
- Taka fuga, to musi mieć wspaniałe życie. Nic tylko być fugą. Nie trzeba kochać, nie trzeba się przejmować przyziemnymi sprawami. Nic tylko być fugą - pomyślała.
- Klara! Klara! Co ci kurwa jest?! Klara!
- ...
- Klara, Klarcia, kochanie moje, spójrz na mnie. No nie płacz już. No zobacz Alex jest z Tobą.
- ...
- Kurwa! Klara przestań się wydurniać! 
- Wiesz Alex, serce mi pękło. Boli jak jasny skurwysyn.
- Boli?! Źle się czujesz? Faktycznie nie wyglądasz najlepiej. Wyłaź stąd. Au! Kurwa! Klara ta woda jest lodowata! Wyłaź mówię!
- Pamiętasz jak kochaliśmy się na polanie? Mówiłeś wtedy, że nigdy mnie nie opuścisz.
- Klara, ale przecież ja TU jestem!
- ALE TY CHCESZ MNIE OPUŚCIĆ!!!
- O czym Ty mówisz Klara?
- Przecież widzę, że już mnie nie chcesz, że wolisz inne, że ja już Ci nie starczam. Nie kłam mi tu! Ja wiem!
- Ale Klara?
- Ja WIEM! Zostaw mnie! Jestem fugą. Fugi nie są seksowne. Teraz będzie Ci łatwiej. No idź już! Na co Ci taka podrzędna kabinowa fuga?

czwartek, 17 marca 2011

23 w skali Beauforta

- Jedziesz z Nami do Poznania?
- Jadę
I pojechała. Z obcymi ludźmi. No prawie obcymi. A w Poznaniu - rozpłakała się na wjeździe, ze strachu że spotka Alexa, spojrzała na koziołki, z nadzieją że spotka Alexa, poszła pić z obcymi ludźmi, z żalu że nie spotka Alexa.
- Jaki dzisiaj mamy dzień? - spytała Klara
- A czy to ważne? Piwo jest. Wódka jest. Na łeb Ci nie kapie i przytulić do kogo się masz ... czy to ważne?
I tak na zmianę, piła i spała, spała i piła. Spała, piła, piła, spała... Leaving Las Vegas bejbe!

środa, 2 marca 2011

W pogoni za króliczkiem ...

- Klara? 
- ...
- Klara, boję się...
- A czy to wymaga ode mnie otworzenia oczu Kocie?
- Ale JA SIĘ BOJĘ Klara!
- Ok, ok ... czego znowu się boisz Kocie?
- Oni się na mnie tak dziwnie patrzą...
- Jacy znowu kurwa ONI?!
- No ONI. Ci biali, w kącie...
- Kocie, coś Ci się popieprzyło. W kącie, to nie stoją ONI. W kącie stoi Grzechu. Pamiętasz? Za karę tam stoi, za to że wykradł nam cukierki...
- Grzechu, to ty?
- ...
- Grzechu?
- ...
- Grzechu, KURWA! Przestań ją straszyć! 
- ...
- Grzechu, jak będę musiała wstać, to uwierz mi, zginie jakiś mały, biały, puchaty króliczek!
- Tak, Kocie. To ja Kocie. Tylko mogłyście mi zostawić chociaż fartuszek...